3D Galeria

Stereosek  
Tatry  
Tatry 2  
Alpy  
Ludzie  
Taniec 1  
Taniec 2  
Kwiaty  
Rośliny  
Metamorfoza  
Komórką!  
Miasta  
PKS  
Fotoplastikon  
Ogień  
K. Łatkowski  
K. Szatkowski  
T.Troszczyński  
W. Rychlik  

Gościnnie w Stereosie - Krzysztof Łatkowski

Kolejny autor - Krzysztof Łatkowski - zdecydował się pokazać Wam swoje prace oraz podzielić się informacjami o sobie.
A oto, co pan Krzysztof napisał o swoim hobby i technice swojej pracy:

Zdjęciami stereoskopowymi zainteresowałem się od wczesnego dzieciństwa, może nawet w wieku 5-7 lat. Zawsze gdziekolwiek wyjeżdżałem, brałem ze sobą aparat fotograficzny i utrwalałem wszystko co było ciekawe wokół.
Z czasem zauważyłem, że zdjęcia robione w pewnym odstępie czasu robione z tego samego miejsca i oglądane w przeglądarce stereoskopowej dawały wrażenie przestrzeni.
Zakres moich zainteresowań jest bardzo szeroki - od zdjęć makro (ziarna piasku, kwiaty, owady, struktura materiałów), przez budownictwo (szczególnie sakralne, zabudowa miejska, przemysłowa), przyrodę (drzewa skały, rozrzucone głazy) po zdjęcia satelitarne i kosmiczne, których w internecie jest bardzo dużo. Wspaniale prezentują się zdjęcia wykonane przez sondy kosmiczne np. powierzchni Marsa, księżyców Jowisza, Saturna.
Moim marzeniem jest samodzielne wykonanie zdjęć 3D - kraterów księżycowych. Jak wiadomo Księżyc odchyla się raz w jedną raz w drugą stronę w stosunku do Ziemi.
Właściwie można fotografować wszystko co jest wklęsłe lub wypukłe i co przedstawia 1, 2 lub 3 plan. Pięknie pod tym względem przedstawia się las.
Często też dopiero na zdjęciach stereoskopowych widać jak piękny utrwaliliśmy obraz mimo, że wydawał się tak zwyczajnym i nieciekawym.
Pragnę utrwalać w ten sposób piękno Polskiej Ziemi.
Korzystając z różnych metod przeglądania zdjęć doszedłem do wniosku, że najprościej i najwygodniej zdjęcia ogląda się metodą krzyżoglądu.
Kolor jest nasycony, obraz jest bardziej przestrzenny, jasny.
W metodzie anaglifowej wg mnie część kolorów ulega stłumieniu a i głębia jakby była mniejsza, być może jest to tylko moje odczucie.
Zdjęcia wykonuję bez przystawek przez przesunięcie równoległe całego tułowia o ok. 12-20 cm przy obiektach dalekich, 6 cm przy bliższych, 2-3 cm przy odległościach do obiektu ok 20-30 cm. Efekty są zadowalające, jedna stereopara na dziesięć-dwadzieścia wykazuje przesunięcie nierównoległe, ale nie jest to najważniejsze. W metodzie krzyżoglądu - oczy i umysł naprawiają często drobne wady obrazu. Obraz, po wyćwiczeniu tej metody, tworzony jest intuicyjnie i bezbłędnie. Po wykonaniu odbitek, przejrzeniu, docinam wykadrowując elementy wspólne dla obrazu prawego i lewego, po czym skanuję i obrabiam w programach graficznych.

Od siebie mogę dodać, że najlepszy efekt stereo otrzymuje się, kiedy odległość między kamerami (baza) równa się około 1/30 odległości do najbliższego widocznego obiektu. Obiekty bliższe niż 30xbaza wykazywały by zbyt duże różnice między prawym a lewym obrazem, natomiast obiekty zbyt dalekie (więcej niż 500xbaza) nie wykazują już prawie żadnej widocznej bryłowatości i głębi.


X     ||

X     ||

X     ||

X     ||

X     ||

X     ||

X     ||

Powyżej widzisz zdjęcia w pomniejszonej wersji mono.
Pod zdjęciami znajdują się symbole-linki, prowadzące do zdjęć trójwymiarowych w następujących formatach:

| Powrót na górę strony | Poprzednia strona |
© StereoS, 1999-2013
Uwagi: admin at stereos.pl ·  Polityka prywatności